wtorek, 23 czerwca 2015

Jedynak ma zawsze przechlapane

Nad napisaniem tego wpisu zastanawiałam się jeszcze przed remontem bloga.
W zasadzie to nie był remont. To było zwykłe skasowanie starych wpisów.
Osoby, które mnie znają od dłuższego czasu doskonale wiedzą, że dość szybko się zmieniam i nie często można mi dogodzić.
" Jedynak ma zawsze przechlapane."
Te słowa wypowiedziała moja babcia na przyjęciu rodzinnym. Babcia, kobieta, która urodziła jedenaścioro dzieci i od prawie 18 lat wspiera je jak i stado wnuków i prawnuków- samotnie.
W mojej rodzinie są 4 " przypadki" takie jak ja, czyli jedynacy i nie ciężko wywnioskować, że na ogół to my jesteśmy tymi rozpieszczonymi, nieudacznikami etc, etc, etc...
Ze swojej perspektywy widzę to w całkiem innych barwach i chcę się tymi poglądami podzielić z Wami.
Z góry chcę podkreślić, że to tylko moje obserwacje i nie musi się to zgadzać z ogółem.

1
Jedynacy na ogół mają przylepioną odgórnie etykietkę " samolub". 
Wiele osób, które nie są jedynakami sądzą, że jedynacy nie potrafią się dzielić, bo nie mieli rodzeństwa przez co nie widzą jak to jest.
Brednia!
Jedynacy jeszcze bardziej chcą się dzielić, bo gdy już są sami najbardziej pragną towarzystwa jakie innym daje rodzeństwo.

2
Załóżmy, że mój tato jak zwykle rozbije jakiś talerz, mama na niego krzyczy, on krzyczy na nią, wymieniają się wzajemnie wspaniałą wiązanką przekleństw, wyzwisk a kto obrywa najbardziej? Justysia!
Niezależnie o co moi rodzice się kłócą to i tak finalnie wychodzi na to, że jest to moja wina a ja nie mam możliwości zgonienia winy na brata czy siostrę... 

Kiedy jestem na przyjęciach rodzinnych czuję się fantastycznie wśród bliskich mi osób. Widzę jak świetnie wspiera się rodzeństwo mojej mamy i tego nigdy nie mogę przestać zazdrościć mej mamie. 
A mnie w przyszłości wspierać będzie... Kot?

4
Często, gdy kogoś poznaję to dana osoba pyta mnie o rodzeństwo, tradycyjnie odpowiadam, że nie posiadam go i nagle " ALE MASZ FAJNIE!". Co niby jest w tym fajnego? Osoby, które mają rodzeństwo często nie doceniają skarbu jaki mają obok siebie i to bardzo mnie boli.

5
Brak wolności jeśli chodzi chociażby o ubiór śmiało mogę zrzucić na fakt, że jestem jedynaczką.
Mama chce, abym ubierała się dokładnie tak jak ona chce. 
Cały czas chce kierować mną jak marionetką.

image
Prawdopodobnie ten pierwszy wpis po długiej przerwie nie można określić nawet mianem dobrego, ale bardzo chciałam się tym z Wami podzielić. Serdecznie dziękuję Wam za poświęceniu chwili z Waszego cennego życia na przeczytanie tych wypocin. 
Serdecznie zapraszam do komentowania i pokażcie co Wy sądzicie o jedynakach/ byciu jedynakiem.

PS.
Wpis " O mnie" pojawi się prawdopodobnie jutro.

2 komentarze:

  1. Akurat ja mam brata (i to do tego bliźniaka) i powiem szczerze że już nie raz pragnęłam być jedynaczką.
    Może u innych (z rodzeństwem) jest inaczej, ale u mnie brat wcale mnie nie wspiera, tylko robi wszystko by moi przyjaciele się ode mnie odwrócili.
    Poza tym wykorzystuje każdą okazje by jakoś mnie przeklnąć czy powiedzieć coś niemiłego.
    Nie wiem czy tak działa miłość między rodzeństwem, czy on mnie po prostu aż tak nienawidzi, ale sądzę że wolę to od bycia jedynaczką. Opcja bycia samotną mnie od tego odpycha.
    Podobają mi się takie wpisy^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

wtorek, 23 czerwca 2015

Jedynak ma zawsze przechlapane

Nad napisaniem tego wpisu zastanawiałam się jeszcze przed remontem bloga.
W zasadzie to nie był remont. To było zwykłe skasowanie starych wpisów.
Osoby, które mnie znają od dłuższego czasu doskonale wiedzą, że dość szybko się zmieniam i nie często można mi dogodzić.
" Jedynak ma zawsze przechlapane."
Te słowa wypowiedziała moja babcia na przyjęciu rodzinnym. Babcia, kobieta, która urodziła jedenaścioro dzieci i od prawie 18 lat wspiera je jak i stado wnuków i prawnuków- samotnie.
W mojej rodzinie są 4 " przypadki" takie jak ja, czyli jedynacy i nie ciężko wywnioskować, że na ogół to my jesteśmy tymi rozpieszczonymi, nieudacznikami etc, etc, etc...
Ze swojej perspektywy widzę to w całkiem innych barwach i chcę się tymi poglądami podzielić z Wami.
Z góry chcę podkreślić, że to tylko moje obserwacje i nie musi się to zgadzać z ogółem.

1
Jedynacy na ogół mają przylepioną odgórnie etykietkę " samolub". 
Wiele osób, które nie są jedynakami sądzą, że jedynacy nie potrafią się dzielić, bo nie mieli rodzeństwa przez co nie widzą jak to jest.
Brednia!
Jedynacy jeszcze bardziej chcą się dzielić, bo gdy już są sami najbardziej pragną towarzystwa jakie innym daje rodzeństwo.

2
Załóżmy, że mój tato jak zwykle rozbije jakiś talerz, mama na niego krzyczy, on krzyczy na nią, wymieniają się wzajemnie wspaniałą wiązanką przekleństw, wyzwisk a kto obrywa najbardziej? Justysia!
Niezależnie o co moi rodzice się kłócą to i tak finalnie wychodzi na to, że jest to moja wina a ja nie mam możliwości zgonienia winy na brata czy siostrę... 

Kiedy jestem na przyjęciach rodzinnych czuję się fantastycznie wśród bliskich mi osób. Widzę jak świetnie wspiera się rodzeństwo mojej mamy i tego nigdy nie mogę przestać zazdrościć mej mamie. 
A mnie w przyszłości wspierać będzie... Kot?

4
Często, gdy kogoś poznaję to dana osoba pyta mnie o rodzeństwo, tradycyjnie odpowiadam, że nie posiadam go i nagle " ALE MASZ FAJNIE!". Co niby jest w tym fajnego? Osoby, które mają rodzeństwo często nie doceniają skarbu jaki mają obok siebie i to bardzo mnie boli.

5
Brak wolności jeśli chodzi chociażby o ubiór śmiało mogę zrzucić na fakt, że jestem jedynaczką.
Mama chce, abym ubierała się dokładnie tak jak ona chce. 
Cały czas chce kierować mną jak marionetką.

image
Prawdopodobnie ten pierwszy wpis po długiej przerwie nie można określić nawet mianem dobrego, ale bardzo chciałam się tym z Wami podzielić. Serdecznie dziękuję Wam za poświęceniu chwili z Waszego cennego życia na przeczytanie tych wypocin. 
Serdecznie zapraszam do komentowania i pokażcie co Wy sądzicie o jedynakach/ byciu jedynakiem.

PS.
Wpis " O mnie" pojawi się prawdopodobnie jutro.

2 komentarze:

  1. Akurat ja mam brata (i to do tego bliźniaka) i powiem szczerze że już nie raz pragnęłam być jedynaczką.
    Może u innych (z rodzeństwem) jest inaczej, ale u mnie brat wcale mnie nie wspiera, tylko robi wszystko by moi przyjaciele się ode mnie odwrócili.
    Poza tym wykorzystuje każdą okazje by jakoś mnie przeklnąć czy powiedzieć coś niemiłego.
    Nie wiem czy tak działa miłość między rodzeństwem, czy on mnie po prostu aż tak nienawidzi, ale sądzę że wolę to od bycia jedynaczką. Opcja bycia samotną mnie od tego odpycha.
    Podobają mi się takie wpisy^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń